środa, 16 grudnia 2015

Dlaczego zwiększam swoją pozycję w Apple



Wczoraj dokupiłem akcje dwóch spółek. W tym poście napiszę o pierwszej z nich. Spółka ta posiada najwyżej wycenianą obecnie markę na świecie. Jest nią Apple.
Muszę przyznać, że mam problem z tą spółką. Jej produkty świetnie się sprzedają, sprzedaż rośnie z kwartału na kwartał. Spółka zarabia na nich krocie, klienci są gotowi płacić znacznie więcej za produkty Appla niż za konkurencyjny produkt. Z drugiej strony mam wiele wątpliwości. Ich główny produkt, iPhone to tylko smartfon. Konkurenci potrafią robić smartfony o zbliżonych lub lepszych technicznie parametrach za pół ceny. Istnieje ryzyko, że Apple nie będzie w stanie być cały czas innowacyjny i przekonywać swoich użytkowników do kupowania nowszych modeli. Poza tym Apple to najdroższa spółka na nowojorskiej giełdzie, jest wyceniana na 627 milardów dolarów. Pojawia się pytanie: czy tak duża spółka może nadal nadal zwiększać zyski i rosnąć?
Współczynnik C/Z spółki to jedynie 12 co jest relatywnie niską wyceną w stosunku do konkurentów takich jak Microsoft, Google czy Facebook. Oznacza to, że oczekiwania rynku co do rozwoju spółki są niewielkie. Poza tym warto wspomnieć, że Apple jest wyceniany na ponad 600 miliardów, ale na swoim koncie ma tych milardów ponad 200, przy 50 milardach długu. Zysk za ostatni rok wynosi 50 milardów to mniej więcej tyle co łączny zysk Exxon Mobile, Microsoft oraz Google. To pokazuje jak wyjątkową spółką jest Apple.
Muszę przynać, że nie do końca rozumiem fenomen produktów Appla, ale z chęcią na nich zarobię.
Dokupiłem wczoraj 16 akcji Apple po średniej cenie 111.68 $.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz